Z ciemnością jej do twarzy - Kelly Keaton

Tytuł oryginału: Darkness Becomes Her
Seria:
Bogowie i Potwory

Część:
1
Wydawnictwo: Znak Emotikon
Stron: 264

 Premiera książki już 5 maja

Narratorką a zarazem główną bohaterką książki pt. „Z ciemnością jej do twarzy” autorstwa Kelly Keaton jest siedemnastoletnia Aristanae, w skrócie Ari. Poznajemy ją w momencie gdy wysłuchuje informacji o swojej matce od lekarza w szpitalu psychiatrycznym. Dowiaduje się, że trzynaście lat wcześniej popełniła ona samobójstwo. Na dodatek otrzymuje pudełko z jej rzeczami, wśród których znajduje tajemniczy i przerażający zarazem list napisany przez jej matkę… do niej samej.  Zaskoczona i zszokowana z jednej strony pragnie poznać swoją przeszłość, z drugiej zaś ma ochotę rzucić to wszystko i wrócić do domu. Pod wpływem chwili i impulsu udaje się jednak do Nowego 2…

Pierwszym co udało mi się zauważyć na samym początku czytania, była szybko rozwijająca się akcja. Mija dosłownie kilka stron nim zostajemy wrzuceni w sam wir wydarzeń. Dynamiczne tempo utrzymuje się przez całą książkę. Autorka wykonała kawał dobrej roboty konstruując przebieg wydarzeń tak, by czytelnik ciągle był zaskakiwany. Mówiąc krótko; nie ma czasu na nudę. Akcja książki jest nieprzewidywalna, towarzyszy jej ciągłe napięcie. Często pojawiają się też sytuacje, które wywołują na twarzy czytającego uśmiech.

Główna bohaterka zawsze odstawała od reszty. Jej znienawidzone bardzo jasne włosy, odporne na wszelkie zabiegi mające ma celu zmianę ich wyglądu oraz jasnozielone oczy często wzbudzały niewłaściwe zainteresowanie innych ludzi. Ari jest jednak osobą,  która trzyma wszystkich na dystans. Żyje według własnych zasad i doskonale potrafi radzić sobie sama w trudnych sytuacjach. Ma silny charakter i potrafi dążyć do wyznaczonego celu.

Postacie są świetnie zarysowane. Każda z nich jest inna, ma własny odrębny charakter i łatwo można to dostrzec, i nie mam tu na myśli tylko głównej bohaterki. Przede wszystkim chodzi o osoby, które spotyka ona w Nowym 2. Poznaje tam dzieci żyjące na własny rachunek, dla których codziennością jest choćby tak szokująca dla zwykłego człowieka rzecz jaką jest okradanie grobów. Wszystko zaczyna się od poznania Crank, która choć ma dopiero niecałe trzynaście lat rozwozi pocztę ciężarówką. Dzięki niej spotyka Duba, umiejącego robić ‘różne sztuczki’ oraz Violet - małą dziewczynkę z ostrymi kłami lubiącą przechadzać się z żywym aligatorem pod pachą, która wbrew pozorom okazuje się być bardzo sympatyczną osóbką. Poza nimi pojawia się też Henri z nietypowymi oczami oraz tajemniczy, przystojny i charyzmatyczny Sebastian.

Jak nietrudno się domyślić pojawia się wątek romantyczny pomiędzy Ari a Sebastianem, który autorka zgrabnie wplotła w całość. Nie wychodzi on na pierwszy plan jednak moim zdaniem jego obecność jest dość ważna. Jeżeli o mnie chodzi to jestem ciekawa jak w kolejnej części potoczą się relacje między tą parą. Czuję też lekki niedosyt związany z informacjami o samym Sebastianie, który  nadal pozostaje w sferze tajemniczości, ale jak  się domyślam pewnie właśnie na tym ma opierać się jego urok.

Kolejną rzeczą, która zdecydowanie przypadła mi do gustu jest cały świat fantastycznych istot, który jest bardzo zróżnicowany. Niezaprzeczalnym atutem książki jest według mnie oryginalne połączenie mitologii z postaciami takimi jak wiedźmy i wampiry. Jeżeli macie dość wampirów  nie zrażajcie się do tej książki, bo sprawa krwiopijców ma tutaj  niewielkie znaczenie. Z kolei Nowy 2 – miasto zniszczone przez huragany, owiane pogłoskami o zjawiskach paranormalnych, okazuje się być zadziwiającym, pełnym tajemnic miastem, w którym główną bohaterkę czeka wiele niespodzianek i przeciwności losu, jednak to właśnie tam Ari wreszcie poczuje się jak w domu. Zrozumie, że nie tylko ona musi zmagać się z odmiennością. To właśnie tam pozna tajemnice swojej przeszłości i przyszłości. A to czego się dowie raczej nie będzie tym o czym można by marzyć…

Reasumując, książka zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Żałuję, że liczy ona tylko 264 strony bo przez ten czas naprawdę zdążyłam polubić bohaterów i wciągnąć się w realia oraz problemy, które ich otaczały. Mam nadzieję, że na drugą część nie trzeba będzie długo czekać. Zaskakujące zakończenie dodatkowo pobudziło moją ciekawość związaną z dalszym ciągiem. 

Tak więc zachęcam Was do sięgnięcia po „Z ciemnością jej do twarzy”. Przy okazji chciałabym was także zaprosić do odwiedzenia oficjalnego profilu tej powieści na Facebooku. Być może już niedługo pojawi się tam możliwość wzięcia udziału w jakimś fajnym konkursie ;) 

Dziewczyna i chłopak wszystko na opak - Wendelin Van Draanen

Dziewczyna i chłopak wszystko na opak - Wendelin Van Draanen

Tytuł oryginału: Flipped
Wydawnictwo: Galeria Książki
Stron: 222

Chyba każdy z nas od czasu do czasu odczuwa potrzebę sięgnięcia po jakąś lekką literaturę, która zapewnia odprężenie na kilka godzin, prawda? Książką tego typu jest właśnie „Dziewczyna i chłopak wszystko na opak” autorstwa Wendelin Van Draanen. 

Czytając poznajemy losy Julianny Baker i Bryce’a Loskiego, od momentu gdy oboje mają po siedem lat do czasu gdy chodzą już do gimnazjum. Wszystko co ich dotyczy idealnie opisuje tytuł książki. Wszystko na opak. Właśnie tak można opisać ich relacje.  Juli zwariowała na punkcie Bryce’a gdy tylko go ujrzała. On natomiast miał ochotę uciec przed nią na drugi koniec świata. Ona robiła wszystko by być najbliżej niego, on by być jak najdalej od niej. Taka sytuacja utrzymuje się przez całą podstawówkę. Zmiany następują dopiero w gimnazjum kiedy to w wyniku nieszczęśliwych (a może i szczęśliwych?) splotów wydarzeń Bryce zaczyna rozumieć swoje błędy i stara się je często w dość niezręczny sposób naprawić, a co najistotniejsze zaczyna zupełnie inaczej postrzegać dziewczynę, z którą nigdy nie chciał mieć nic wspólnego. Nagle zdaje sobie sprawę z tego, że chciałby ją bardziej poznać. Z kolei Juli chociaż pozornie pozostaje taka jaka była zawsze, jej sposób myślenia też ulega zmianom i ona również zaczyna inaczej patrzeć na Bryce’a, tym razem w niekoniecznie pozytywnym świetle.

Książkę czytało mi się naprawdę przyjemnie. Czytając o perypetiach bohaterów odczuwałam specyficzną i niezwykle sympatyczną atmosferę. Podobał mi się sposób prowadzenia narracji. W jednym rozdziale o danych wydarzeniach opowiadał Bryce, w kolejnym Juli. To sprawiało, że można było spojrzeć na wszystko z perspektywy obydwu bohaterów, a nie tylko uzależniać się od opinii jednego z nich. Historia tych dwojga nastolatków niesie z sobą przede wszystkim niezłą dawkę pozytywnej energii. W całość zostało także umiejętnie wplecione kilka bardzo ważnych spraw, takich jak brak akceptacji osób upośledzonych umysłowo, a także to, że nie należy ufać pozorom. Do tego wszystkiego dochodzi zakończenie. Jest ono według mnie wspaniałe. Świetnie wieńczy całą powieść. Można by powiedzieć, że w pewien sposób daje ono nadzieję na lepsze jutro.

Na podstawie książki postał film. W zwiastunie wydaje się on idealnie oddawać klimat tej uroczej książki więc bardzo chciałabym go jak najszybciej obejrzeć. Poza tym towarzyszy mu muzyka rodem z lat 60tych, bo najprawdopodobniej właśnie w tym czasie toczy się akcja książki. A ta muzyka, jest tak radosna i energetyczna, że można tylko się uśmiechnąć :)
Oto jeden taki przykład, który nawiasem mówiąc znajduje się w soundtracku tego właśnie filmu:



Wracając do samej książki. Jak najbardziej polecam. Na pewno nie zmarnujecie czasu czytając ją :)
A na koniec dodam  jeszcze zdanie, do którego kilka razy wracała Juli, a które i ja bardzo lubię i cenię:
„Całość to więcej niż suma części” 
Pierwsze urodziny :)

Pierwsze urodziny :)

Rok temu w mojej głowie zrodził się pomysł na stworzenie bloga z recenzjami. Chciałam po prostu podzielić się z innymi moimi wrażeniami po przeczytaniu różnych książek. Nie wiedziałam na jak długo wystarczy mi chęci by tego bloga prowadzić, lecz postanowiłam spróbować. W końcu nie miałam nic do stracenia.  22 kwietnia 2010r. założyłam bloga na Onecie. Parę lat wcześniej właśnie tam przez długi czas prowadziłam bloga, więc nie był mi on obcy. Książką od której wszystko się zaczęło była "Trzy metry nad niebem". To właśnie ją  koniecznie musiałam opisać jako pierwszą.  Na początku to co pisałam przypominało bardziej opinie niż recenzje. Jednak z czasem zaczęłam bardziej się rozpisywać i coraz bardziej wkręcałam się w ten blogowo-książkowy światek.
Pod koniec sierpnia postanowiłam rozstać się z Onetem. Potrzebowałam odmiany, a i 'stary dobry' onet zaczął w kilku kwestiach zawodzić. Tak oto znalazłam się tutaj na bloggerze. Gdzie czuję się świetnie i kolejnych przeprowadzek nie przewiduję :)

Trudno mi uwierzyć, że to już tyle czasu minęło,  ale dzisiaj mija rok odkąd zaczęłam prowadzić blog z recenzjami książek.
W ciągu tego roku udało mi się nawiązać współpracę z wydawnictwami, którym jestem bardzo wdzięczna za wszystkie powierzone mi egzemplarze recenzenckie.

Poznałam też wiele świetnych pozytywnie zakręconych osób :**

Poza tym myślę, że w tym czasie choć trochę udoskonaliłam mój styl pisania.

Teraz praktycznie nie wyobrażam sobie, że mogłabym nagle przestać pisać tego bloga.
Ten internetowy świat książek stał się sporą częścią mojego codziennego życia.


Na koniec zdjęcie mojej Daszy, które towarzyszyło mi przez większość spędzonego na Onecie czasu jako nagłówek bloga :)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę radosnych świąt ;)

Dobrani - Ally Condie

Dobrani - Ally Condie

Tytuł oryginału: Matched
Seria: ?
Część: 1
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 352

Potraficie wyobrazić sobie realia, w których nie można samemu zdecydować o tym jaką pracę chce się w wykonywać, gdzie mieszkać, co czytać, słuchać, oglądać… z kim związać się na całe życie? Realia, w których, z góry powiedziane jest kiedy umrzesz? Mało tego nikt nawet nie próbuje sprzeciwiać się takim nakazom i zakazom władzy, która wszystkim steruje. Ludzie wcale nie traktują tego wszystkiego jako ograniczeń. Sądzą, że to wszystko dla ich dobra. Ich życie jest przez to idealne. Ma być idealne. Ale czy takie naprawdę jest? 

Właśnie tak wygląda świat, w którym przyszło żyć głównej bohaterce powieści pt. „Dobrani”. Cassię poznajemy jako zwyczajną dziewczynę, robiącą to co należy do jej obowiązków i przestrzegającą zasad. Ufa, że Społeczeństwo pragnie tylko i wyłącznie jej dobra. Szczerze wierzy, że z chłopcem, którego ujrzy podczas Bankietu Doboru, spędzi szczęśliwe i bezpieczne życie. Gdy okazuje się być nim jej najlepszy przyjaciel Xander, wie, że będą idealnie dobraną parą. Inaczej być po prostu nie może. W uporządkowane życie Cassii wkracza chaos, kiedy dzień po tym bankiecie na jej mikrokarcie zamiast twarzy Wybranka pojawia się twarz Ky’a. Od tego momentu wszystko zaczyna się zmieniać. Bohaterka zaczyna myśleć w inny sposób niż dotychczas. Zaczyna się zastanawiać na różnymi rzeczami… Powoli, stopniowo zaczyna budzić się w niej chęć buntu. 

Cassii niemało czasu zajmuje zrozumienie, iż wszystko nie jest takie jakie dotychczas jej się wydawało. Ogromną rolę odgrywa w tym procesie Ky, który chociaż wprowadza w jej życie zamęt,  ukazuje jej wiele rzeczy takimi jakimi są naprawdę. Jednak Wybrankiem Cassii nadal pozostaje Xander, a ona musi zdecydować czy chce żyć pod dyktando Funkcjonariuszy czy też na własnych warunkach.

Książka ta idealnie pokazuje, że nie można stworzyć świata idealnego. To po prostu niemożliwe. Świat, który w swojej książce zaprezentowała czytelnikom Ally Condie jest przede wszystkim pełen fałszu i zakłamania. Pod przykrywką porządku i bezpieczeństwa ludzie w gruncie rzeczy funkcjonują jak w jednej wielkiej klatce. Chwilami można uznać za na swój specyficzny sposób przerażające, to jak Obywatele bezkrytycznie robią wszystko czego oczekuje od nich Społeczeństwo. Ślepo wierzą w to co jest im wmawiane. Ich życie, które ma być pozbawione wad, tak naprawdę ma ich mnóstwo.

Historia zaciekawiła mnie od samego początku. Jednak będąc mniej więcej na półmetku odniosłam wrażenie, że akcja tkwi w miejscu. Bałam się już, że ostatecznie wbrew moim oczekiwaniom książkę będę musiała zaliczyć do grona przeciętnych. Nie zdradzę szczegółów, ale mogę powiedzieć tylko, że to co wydarzyło się pod koniec, zdecydowanie zneutralizowało moje wcześniejsze wrażenie i sprawiło, że  gdyby tylko była taka możliwość najchętniej od razu sięgnęłabym po drugą część. Dodam też słówko o okładce, która według mnie doskonale pasuje do tej książki. Jest prosta, nieskomplikowana a przy tym intryguje i zwraca uwagę.

Podsumowując, jest to powieść, która wyraża wiele różnego rodzaju emocji.
Poza tym jej akcja toczy się w przyszłości więc pozostaje tylko mieć nadzieję, że takie realia jak te w niej przedstawione nigdy nie znajdą odzwierciedlenia w naszym świecie. 
A tymczasem ja polecam Wam „Dobranych”.

 
_________________________________________________________________________
Uff... Nareszcie mogę odetchnąć po testach i wrócić do mojego normalnego trybu czytania książek! ;D
Copyright © 2014 sekrety książek , Blogger