niedziela, 4 listopada 2012

Zmierzch. Powieść ilustrowana - Young Kim, Stephenie Meyer

Tytuł oryginału: Twilight: The Graphic Novel Vol. 1
Wydawnictwo: Publicat
Stron: 224

Gdyby nie to, że weszłam w posiadanie tej książki za sprawą wygranej w konkursie,  mój kontakt z nią zapewne ograniczyłby się do jednorazowego zajrzenia do niej, rzucenia okiem na ilustracje i odłożenia z powrotem na półkę podczas przypadkowego natknięcia się na nią w księgarni. Ale tak się złożyło, że trafiła ona na moją półkę, a skoro już tak się stało pomyślałam, że z ciekawości się z nią zapoznam. Trochę się naczekała, aż pewnego dnia podczas przyglądania się zawartości mojej biblioteczki, zwróciłam na nią uwagę i pomyślałam, że to nie ma sensu, żeby taka krótka, w dodatku komiksowa książka ciągle stała nieprzeczytana. Zaczęłam czytać natychmiast i… niedługo potem skończyłam ;) Dla urozmaicenia puściłam sobie w tym czasie soundtrack Twilight, już dawno go nie słuchałam więc przynajmniej miałam dobrą ku temu okazję (co jak co, ale muzyka w filmach sagi Zmierzch jest rewelacyjna, temu chyba nikt nie zaprzeczy ;))

Przyznaję, że moje doświadczenia z komiksami są praktycznie zerowe, nie specjalnie fascynuje mnie ten rodzaj rysunku więc ciężko jest mi ocenić poziom komiksu autorstwa Young Kim i dlatego też nie zamierzam tego robić. Jednak jako laik uważam, że autorka wykonała kawał dobrej roboty bo z przyjemnością przejrzałam całą książkę, podobały mi się postaci i nie żałuję spędzonego z nią tego krótkiego czasu.

Fabuły „Zmierzchu” chyba nikomu nie trzeba przedstawiać, więc właściwie na temat fabuły nie mam nic do powiedzenia. Wszystko zostało streszczone, kilka szczegółów zostało zmienionych.

Żałuję, że wydarzenia całego „Zmierzchu” nie przedstawiono za jednym razem, tylko podzielono na dwie części. Uważam to za kompletnie niepotrzebny zabieg bo równie dobrze wszystko mogłoby zostać zawarte w jednej książce. W każdym razie, ja na pewno nie kupię drugiej części, a wątpię bym miała jakąkolwiek inną okazję do zapoznania się z nią.

Myślę, że jest to pozycja dla tych, którzy uprzednio przeczytali pierwowzór, lub obejrzeli film. Gdybym miała poznać tę historię tylko dzięki temu komiksowi zapewne czułabym spory niedosyt. A czy warto po nią sięgnąć? Tę kwestię pozostawiam Wam. Fanom Zmierzchu na pewno się spodoba, a jeśli do kogoś ta historia nie przemawia, warto wiedzieć, że komiks nie wnosi do niej niczego nowego. Dla mnie jest to jedna z tych książek, które dobrze sprawdzają się jako chwilowy „zabijacz” czasu, ale po skończonej lekturze niemal natychmiast ulatują z naszej pamięci. 


Książkę można zakupić (nawiasem mówiąc w bardzo dobrej cenie) TUTAJ

____________________________________________________________________________________
 
Podczas pisania tej recenzji zdałam sobie sprawę, że to druga książka, nawiązująca do Zmierzchu, o której piszę, a tak naprawdę nigdy konkretnie nie wyraziłam swojego zdania na temat całej sagi. Chciałam to zrobić teraz, jednak moja skłonność do rozpisywania się znowu dała o sobie znać i z założenia krótka notka zmieniła się w cały wywód, dłuższy od powyższej recenzji. Dlatego też zrezygnowałam z zamieszczania tego tutaj, ponieważ nie wiem czy ktokolwiek miałby ochotę to wszystko czytać, więc może przy jakiejś innej okazji spróbuję bardziej sstreścić ;)

24 komentarze:

  1. Czytałam wszystkie części o przygodach Belli i Edwarda. Ale po tę pozycję raczej bym nie sięgnęła. Bo i po co?..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką samą opinię. Gdybym tej książki nie wygrała, pewnie specjalnie nie zależałoby mi na tym by ją przeczytać. Ale skoro już stała na półce ;)

      Usuń
  2. No tego to nie grali, Zmierzch jako komiks, bardzo ciekawa sprawa :) Nie jestem fanką tego cyklu, ale z czystej ciekawości rzuciłabym okiem na na tego typu wydanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysł ciekawy ale nie wiem czy znajdę czas na zajrzenie do tego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbyt wiele czasu nie trzeba na nią przeznaczać. Co jak co, ale czyta się błyskawicznie ;)

      Usuń
  4. Z ciekawości chętnie bym zajrzała ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. "mój kontakt z nią zapewne ograniczyłby się do jednorazowego zajrzenia do niej, rzucenia okiem na ilustracje i odłożenia z powrotem na półkę podczas przypadkowego natknięcia się na nią w księgarni" - Ot, te słowa doskonale opisują moją przygodę z tą książką. Tylko ja to jeszcze okrasiłam w księgarni komentarzem "Na co to komu? Po jaki dzwon to zostało napisane i wydane?" Gdybym to wygrała jak ty, pewnie bym zajrzała. Ale tak.. Nie wiem, po co ta książka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to się z Tobą zgadzam. Takie usiłowanie doszczętnego wykorzystania historii żeby ciągle utrzymać popularność. Komiksy, przewodniki... A fani pieniądze wydadzą. Moim zdaniem to przesada. Chociaż już chyba bardziej zrozumieć mogę komiks niż wszelkiego rodzaju książki "analizujące fenomen" Zmierzchu.

      Usuń
    2. O tak, wszelakie analizy książek są jeszcze gorsze. A coraz częściej je widzę. Ostatnio widziałam zapowiedź (?) książki, która "analizuje" Igrzyska śmierci. Litości...

      Usuń
    3. O tym jeszcze nie słyszałam. Mam nadzieję, że to jednak nie wypali... :/

      Usuń
  6. lubię sagę, ale po tej ilustrowany przewodnik nigdy mnie nie kusiło :( i raczej nie sięgnę po niego :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest ilustrowany przewodnik, a książka przedstawiona w formie komiksu. Oczywiście w baaardzo dużym skrócie ;)

      Usuń
  7. Nie przepadam za sagą "Zmierzch". Książki przeciętne, film jeszcze gorszy. Natomiast moja koleżanka ma to właśnie wydanie komiksowe, przejrzałam i stwierdziłam, ze to najlepsze co mogli z tej sagi zrobić. Poważnie. Krótko i zwięźle, nie ma tej irytującej narracji Belli, a ilustracje są wprost przepiękne. Ja zdecydowanie wolę patrzeć na rysunki postaci, niż np. na Kristen Stewart

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, jednak dla każdego coś innego ;) Ja akurat wolę normalne książki.

      Ja osobiście do Kristen Stewart nic nie mam, nawet ją lubię, ale niekoniecznie tylko za Zmierzch, bo tam może rzeczywiście niczym się nie wyróżnia. Po prostu widziałam inne filmy z jej udziałem.

      Usuń
  8. Nie jestem fanką tej serii.
    Świetna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zostałaś nominowana do Liebster Award, szczegóły u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dopiero niedawno przeczytałam "Zmierzch" i fanką nie jestem. Może zajrzałabym do tego komiksu z ciekawości, ale raczej tylko zajrzała niż go przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy mnie do powieści ilustrowanych nie ciągnęło i kiedy przeglądałam tą książkę u mojej koleżanki nie znalazłam powodu żeby po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  12. Po przeczytaniu całej tej serii, na jakiś czas mam już dość przygód Edwarda i Belli :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ile jest tego części? Bo zastanawiam się nad kupnem i nie wiem ile będę musiała ich kupić, żeby przeczytać całość. Nie liczę na komentarze typu "nie warto". Po prostu fajnie gdyby ktoś wiedział i podzielił się tą wiedzą ze mną ( w miarę szybko:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością nie miałaś na myśli dwóch miesięcy, wspominając o w miarę szybkiej odpowiedzi ;) Jednakże umknął mi Twój komentarz, dlatego dopiero teraz odpowiadam. Na rynku dostępne są aktualnie dwie części komiksu. To z pewnością jest już cały "Zmierzch". Nie wiem, czy w przyszłości planowane jest wydanie dalszych części sagi jako komiksu, po prostu nie interesowałam się tym ;)

      Usuń

Komentarze

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails