środa, 11 sierpnia 2010

Okup drapieżców - Emily Diamand

Tytuł oryginału: Reavers' Ransom
Wydawnictwo: Wilga
Stron:
450

Opis:
Zatopiona Anglia 2216 rok…
Wszystko jest inne. Londyn to miasto biedaków.
Mocarstwem jest Większa Szkocja.
Na morzu prym wiodą drapieżcy.
Ludzie żyją bez technologii i komputerów.
Gdy porwana zostaje córka premiera, na pomoc dziewczynce wyrusza trzynastoletnia Lilly Melkun, właścicielka niezwykłego kota morskiego. Jako okup chce ofiarować drapieżcom stary i bardzo cenny klejnot. Uważaj Lilly! Ten klejnot to tak naprawdę…
Brzmi ciekawie, prawda?
A to dlatego, że takiej historii jeszcze nie było.
Nic dziwnego, że książka zwyciężyła w konkursie The Times na najlepszą książkę młodzieżową fantasy.
[opis pochodzi z okładki książki]

Książka naprawdę fajna. Nie mam co do niej żadnych zastrzeżeń. Czyta się ją bardzo przyjemnie i przede wszystkim szybko, ponieważ jest pisana dość dużą czcionką. Autorka pisze lekko, nieskomplikowanie, przeplata ze sobą wątki zabawny i takie bardziej przygodowe. Poza tym miała ciekawy i taki świeży i pomysł na książkę. Uważam, że zasłużyła na nagrodę, która za tę książkę otrzymała.

Lilly główna bohaterka, jest rybacką dziewczyną - sierotą, którą wybrał kot morski na swoją właścicielkę. Warto dodać, że kot morski to taki, który doskonale zna się na żeglowaniu i łowieniu ryb, wyczuwa zmiany pogody, złe okolice i inne nieprzyjemności.  Jak on to przekazuje człowiekowi? Nie mówi. Wydaje takie dźwięki jak każdy kot, czyli miauczy, syczy i mruczy. To jego właściciel musi umieć odczytać jego zachowanie,wiedzieć kiedy jest zaniepokojony, a kiedy zadowolony. 

Wracając do powieści. Wszystko zaczyna się w momencie gdy Lilly wraz z kotem wraca z nieudanego połowu do swojej wioski. Zastaje doszczętnie zniszczone łodzie, a jedyną osobą, którą drapieżcy zabili podczas napadu jest jej babcia. Do tego porwali jeszcze córkę premiera przebywającą na wakacjach u swojej cioci.

Ciekawą rzeczą jest to, że rozdziały raz pisane są ze strony Lilly, a raz Zepha,syna szefa drapieżców, który tak naprawdę nie jest zły. Polubiłam tych bohaterów. Zepha nawet bardziej; podobały mi się jego wypowiedzi i przechwalanie się, że jego ojciec jest „szefem szefów wszystkich rodzin”. Rozmowy Lilly i Zepha, szczególnie gdy on myślał, że Lilly to Lilo były momentami naprawdę genialne. W książce cały czas jest akcja, ciągle coś się dzieje. Jak dla mnie była to świetna powieść przygoda. Do tego bardzo podobało mi się to, że dzieje się ona w przyszłości innej niż ta często pokazywana w książkach lub filmach. Nie ma tam rozbudowanych technologii, a wszystkie komputery (no może nie wszystkie, ale szczegółów nie zdradzę : )) zginęły w czasie Upadku. A ludzie opowiadają sobie o nich legendy i wierzą, że to były jakieś demony! Lecz zanim upadły, zdążyły się rozwinąć do miary sztucznej inteligencji. Londyn jest w większości pod wodą, wszędzie wokół niego są bagna,a ludzie poruszają się w nim po zbudowanych drewnianych pomostach.
Dodam jeszcze coś o okładce. Bardzo mi się ona podoba, oddaje klimat książki i pasuje do opisu.

Podsumowując: bardzo polecam. Ja bardzo chętnie sięgnę po następną część jeśli taka się ukaże.

1 komentarz:

  1. No i kolejna książka, którą po prostu muszę przeczytać ! ;)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails